Witam
po ponad tygodniowej przerwie,
Im
dłużej tu jestem, tym bardziej przyzwyczajam się do tego miejsca. Coraz mniej
mnie dziwi i muszę przyznać, że polubiłam Gitegę :-) W nocy z soboty na
niedzielę śniło mi się, że tu zostałam.
Polubiłam
to miejsce, bo coraz więcej ludzi tu znam. Choć nadal często słyszę „umuzungu”,
to już tak bardzo mnie nie irytuje jak na początku.
W
sobotę byłam na święceniach kapłańskich Amadeusza (tak naprawdę Amedee, ale
ponieważ ten karmelita mówi bardzo dobrze po polsku, to i jego imię spolszczyliśmy
:-). Zawsze mnie cieszą święcenia, bo potrzeba nam dobrych kapłanów!
![]() |
| Przed założeniem ornatu |
Burundi
będzie mi się zawsze kojarzyło z wieloma zakonami, męskimi i żeńskimi, bo już
wiele z nich odwiedziłam. Wciąż i na nowo zachwycam się radością, którą
obserwuję w trakcie mszy świętej, podczas spotkań przy kawie, czy piwie.
Zachwycają mnie ludzie poświęceni Bogu! Uderza mnie ich normalność i otwartość!
Dziękuję Temu-Na-Górze za tych ludzi, których miałam okazję spotkać.
![]() |
| Z Amadeuszem :-) |
W
niedzielę usłyszałam wiele słów, które mocno trafiły do mojego serca. Zacznę
może od tych, które usłyszałam wieczorem: „Sama obecność wystarczy”. Bo choć nic
nie załatwiliśmy, to przynajmniej się spotkaliśmy z Franciszkanami! Ileż w tym
prawdy. I gdzie ta obecność w Europie? Polsce? Do życia najbardziej potrzeba
drugiego człowieka, by mieć dla kogo i z kim żyć. Niby to takie oczywiste, a
jak łatwo o tym zapomnieć.
Tyle
o habitowcach :-)
Przejdźmy do mniej sakralnej części niedzieli...
W
niedzielne poranko-popołudnie byliśmy przy źródle termalnym. Oboje z Bogusiem
myśleliśmy, że to będzie jakieś duże miejsce… a tu…
![]() |
| Pralnia u źródła :-) |
![]() |
| Kąpielisko :-) |
![]() |
| Patience - córka Rvugusiego |
Dzięki
tej podróży miałam okazję poznać jeszcze bardziej Rvugusiego i jego rodzinę.
Opowiadał o tym jak w trakcie wojny uciekał, o głodzie jakiego doświadczył… Po
takich doświadczeniach można zamknąć się na drugiego człowieka, a można jak
Rvugusi pomagać wszystkim, którzy są wokół niego. Krótka charakterystyka: facet
w wieku koło 40+ lat (ale mogę się mylić), żonaty, ma tylko jedną córkę. Córka
ma na imię Patience, bo długo na nią czekali. Jego dom jest pełen dzieci, bo w
Afryce jeśli powodzi ci się dobrze, to kształcisz całą rodzinę. Razem z nim
mieszkają córki jego siostry, czy innych kuzynek. Taki dobry wujek :-)
Niesamowity człowiek, który umie się dzielić tym co ma.
![]() |
| Z Rvugusim i jego żoną |
| Piknik :-) |
Panie
Boże, naucz mnie takiej otwartości na drugiego człowieka jakiej dziś doświadczyłam od innych! Amen!
Całuję,
Milena











