Witajcie wśród Afrykańczyków!
Afryka,
Burundi to przede wszystkim ludzie. Myślę, że do tego państwa można przyjechać
tylko jeśli bardzo się kocha Boga, a przez to ludzi. Jako biała Europejka,
przyzwyczajona do dobrobytu (!) nie chciałabym mieszkać w warunkach jakie od paru dni widuję.
Nadal
nie umiem znaleźć słów, by opisać biedę i warunki w jakich żyją mieszkańcy
Buyenzi (dzielnicy Bużumbury - stolicy!).
Boguś
poprosił Jean-Claude’a (Hutu), by ten oprowadził mnie po „mojej” bużumburskiej
dzielnicy. To co zobaczyłam tak bardzo mną wstrząsnęło, że właściwie nadal nie
umiem o tym mówić. Odwiedziłam również siostrę Jean-Claude’a, która nie jest
bardzo biedna (na standardy burundyjskie). Mieszka w pomieszczeniu dwa/trzy metry na
trzy z kilkoma innymi osobami (ze swoimi dziećmi i mężem). Utrzymuje się z tego
co sprzeda. Znaczy to tyle, że codziennie rano (przed wschodem słońca) idzie za
miasto, by kupić owoce. Później wraca, by sprzedać, to co nabyła wcześniej. W
taki oto sposób jest w stanie zapewnić sobie i swoim dzieciom jakieś
utrzymanie.
| Dzieci z dzielnicy Buyenzi |
| W oddali widać rzeczkę, która była na poprzednim zdjęciu. A ta góra, to śmieci i ziemia. |
![]() |
| Jezioro Tanganika za moimi plecami |
Wczoraj
rano przemieściłam się z Bużumbury do Gitegi (póki co tylko na dwa dni). Jak
jechaliśmy miałam okazję podziwiać „pielgrzymki”, które udawały się
do tegoż miasta (drugiego co do wielkości po Bużumburze). Jedni by sprzedać co
się da, inni do szkoły, bo rok szkolny się tu przedłużył. Rząd nie wypłacał pensji
nauczycielom, więc strajkowali. Teraz muszą odpracować ten czas.
To
właśnie w Gitedze będę uczyła.
Wczoraj również poznałam Jeanine, która będzie moim przewodnikiem i pomocą.
Jeanine ma 33 lata i maleńką (6-cio
miesięczną) córeczkę. Ma ją ciągle na plecach. Gdy dziś spacerowałyśmy po
Gitedze, cały czas była z nami Akajanine*.
| Jeanine z córeczką o imieniu Cenny Dar (niestety nie zapamiętałam jak jej imię brzmi w kirundi) |
Tyle na dziś.
Dodam tylko, że już wczoraj odwiedziłam Centrum dla Młodych, w którym będę uczyła. Dziś wieczorem albo jutro rano wracam do Bużumbury na trzy dni. Od poniedziałku zacznę nauczanie.
Buziaki,
Milena
*w Kirundi przedrostek „aka” znaczy mała :-)
*w Kirundi przedrostek „aka” znaczy mała :-)
