niedziela, 9 listopada 2014

Zakochałam się w Lyonie :-)


Pewnej sobotniej nocy w sierpniu nie mogłam usnąć. Wtedy też zajrzałam na stronę eTwinningu i zobaczyłam, że uruchomiono zapisy na seminarium w Lyonie. Nie wiedziałam jak zacząć projekt międzynarodowy z eTwinningu, więc stwierdziłam, że wyjazd na seminarium w Lyonie będzie najbardziej efektywnym sposobem dowiedzenia się czegoś więcej. A przy okazji będę mogła poćwiczyć mój francuski. Zapisałam się, zostałam zaakceptowana i przyszedł listopad. Wzięłam urlop bezpłatny (tak, przeszkadza mi to cały czas!) i w piątek wyruszyłam do miasta Guignola i teatru kukiełkowego. 

Już w Warszawie znalazłyśmy się z jedną z Polek, które też wybrały się na to szkolenie. Cudowna postać! Niesamowicie entuzjastyczna nauczycielka angielskiego z Piotrkowa Trybunalskiego. Od razu znalazłyśmy wspólny język i cztery godziny we Frankfurcie – gdzie miałyśmy przesiadkę – zleciały nawet nie wiem kiedy. W Lyonie znalazłyśmy się z jeszcze jedną Polką z Lublina i ruszyłyśmy razem do hotelu. Hotel był super, jedzonko też ale największą przyjemnością dla mnie było spędzanie czasu z ludźmi z całej Europy.

Kocham takie klimaty!

 
Piątek - pierwszy dzień seminarium
Sobota - wieczorne zwiedzanie - katedra
Schody - im wystawniejsze, tym bogatsza rodzina tam kiedyś mieszkała - a wszystko to w traboules - zupełnie jak w bajce, można się przemknąć między kamienicami i nie zostać zauważonym! Cudo!
Ściana w Restauracji "chez Chabert"
Nadal ta sama restauracja - TAK! Z sufitu zwisają kukiełki!
Kasztany (nie jadłam, ale podobno dobre :-)


Moje dzieci już wiedzą:
  •  będziemy pracowali nad projektem, który bada do czego młodzież używa smartfony
  •  grupa będzie międzynarodowa – Francuzi, Włosi, Macedończycy i Polacy
  •  do końca listopada musimy zrobić krótką prezentację Polski, Warszawy, naszego liceum i nas – oczywiście po angielsku!
Toni - Milena - Celine - Maddalena - Lucie - Claire - Emmanuela
Edyta - ja - Anettta :-)
Niedziela - selfie z Florentem :-)
Entuzjazm mnie nie opuszcza! Czego chcieć więcej?! :-)

Lyon z lotu ptaka
A to już Frankfurt :-)
...i lotnisko we Frankfurcie, na którym spędzę kilka godzin :-)

Tyle na dziś. Pozdrawiam z Frankfurtu. 
Jeszcze parę godzin i będę w Polsce :-)
M.

sobota, 1 listopada 2014

Stasia u Marii :-)

Dlaczego Stasia? Bo gdyby nie Żeromski i Stanisława Bozowska pewnie nie byłoby mnie tu gdzie jestem teraz. Jako uczennica ósmej klasy pochłonęłam „Siłaczkę”, a jako licealistka uwierzyłam w szklane domy. Tak, jestem naiwna. A w dodatku, w tej całej swojej naiwności wciąż jestem idealistką! Wierzę, że zmiany są możliwe, że praca organiczna i u podstaw ma sens. Nadal w to wierzę. I choć często jest to okupione dużym wysiłkiem, warto doczekać się takich chwil jak ta, którą za chwilę opiszę. :-)

W październiku moje licealne dzieci wzięły udział w projekcie zorganizowanym przez Fundację "5Medium" - Bezpieczna e-szkoła. Dowiedzieliśmy się jak bardzo (nie)bezpieczny jest Internet i jak skutecznie chronić swoją prywatność w sieci. Nie tylko zdobyliśmy wiedzę, ale również podzieliliśmy się nią z uczniami szkoły w której uczę – Liceum im. Marii Skłodowskiej-Curie

Sylwia i Hubert prezentują zdobytą wiedzę
Z Klaudią, Hubertem, Borysem i Sylwią
A już w najbliższą środę uczniowie poprowadzą warsztaty w Centrum Społecznym Paca, na które oczywiście zapraszam!


W ramach projektu wyjechałam z trójką aktywnych uczniów do Torunia, gdzie razem poszwędaliśmy się po starówce, zrobiliśmy testy predyspozycji zawodowych i obejrzeliśmy „Bogów”.
 
Pozdrowienia z Torunia :-)
Można miło spędzić czas z uczniami?
  
Można! :-)
I oczywiście selfie na koniec :-)

sobota, 2 sierpnia 2014

W głębiny...

Zawsze kochałam powroty, nadal je lubię ale po raz pierwszy nie umiem odnaleźć się po Mikaszówce. Pranie już zrobione, walizka wyczyszczona, śpiwór pachnie płynem do płukania… A ja wciąż czuję się nie na swoim miejscu. Fakt, zaaklimatyzowanie się w moim mieszkaniu nie należało nigdy do najprostszych rzeczy… 
Kwaterka rozwijająca
Do Mikaszówki przyjeżdżam od 7 roku życia. Dla mnie jest to miejsce niezwykłe, w którym dokonują się cuda, a sosny widziały niejedne łzy. To miejsce, w którym uczę się pracować nad sobą, rozmawiam z Bogiem (a nie prowadzę monolog!), to miejsce, w którym nauczyłam się płakać…

Ta Mikaszówka była też inna niż wszystkie poprzednie. Ani lepsza, ani gorsza, po prostu inna. W grupie miałam najstarsze obozowe dziewczyny. To cudowne móc być świadkiem Bożego działania w historii życia innych osób. To cudowne być narzędziem Pana Boga. To cudowne wiedzieć, że nie musisz być psychologiem, by towarzyszyć komuś w drodze…
 
Grupka nr 11
Dziękuję Bogu za to miejsce, bo dzięki temu miejscu jestem lepszym człowiekiem, kobietą, nauczycielem…

Dziękuję Bogu za ludzi, którzy chcą poświęcić swój czas/urlop, by w Puszczy Augustowskiej służyć innym.

Dziękuję Bogu za podróż w głąb siebie. 
 

czwartek, 10 lipca 2014

WAKACJE! :-)

Kolejny rok szkolny dobiegł końca. Pożegnałam dwie grupy w Empiku, trzy klasy w liceum, grupę na Collegium Civitas i wyruszyłam najpierw nad Płaskie, później nad Bałtyckie. Koniec roku to czas podsumowań :-) Cieszę się, że miałam możliwość pracy w liceum, bo to było moje marzenie. Już teraz wiem, że licealiści nie bardzo się różnią od gimnazjalistów :-) Miałam w tym roku to szczęście trafić na fajną dyrekcję i będę to powtarzała do śmierci, że każda szkoła, każde miejsce, to ludzie, którzy je tworzą. Jeśli jest wsparcie dyrekcji, to aż chce się działać. A jak jeszcze koleżanki anglistki nie przeszkadzają, to można tworzyć, inspirować, a przede wszystkim być zainspirowanym.


Ostatni dzień roku szkolnego mnie zaskoczył. Zadziwili i zdziwili mnie uczniowie, po których wdzięczności bym się nie spodziewała. Często my - nauczyciele - mamy poczucie, że to co robimy, to co mówimy nie trafia do naszych pociech. I jasne, część z naszych „przemówień” idzie mimo uszu. Jednak nie wszystkie :-) Dzięki Bogu! Mam nadzieję, że ten wspólnie spędzony czas zaowocuje w przyszłości, że wspomnienia - te miłe - pozostaną w pamięci.

A w przyszłym roku… Przez chwilę myślałam, że wrócę do gimnazjum, w którym już wcześniej uczyłam ale czeka mnie ciekawsza przygoda. O niej napiszę coś więcej we wrześniu :-)



piątek, 11 kwietnia 2014

Wielki finał Projektu MŁODZI MYŚLĄ DLA EUROPY!

Zacznę od tego, że jestem niesamowicie DUMNA z moich uczniów! Bo jak tu nie być dumną kiedy widzę jaki proces przeszli od poniedziałku do piątku, jak bardzo byli zaangażowani i jak pięknie się zaprezentowali dzisiaj!

Ale od początku…

W poniedziałek wraz z przedstawicielką Fundacji Partners zainaugurowałyśmy projekt Młodzi Myślą dla Europy, w którym wzięło udział 20 uczniów z XXIII LO im. Marii Skłodowskiej-Curie. Byli to uczniowie klas pierwszych i drugich. Pierwszego i drugiego dnia obecny był również ekspert Pan Marcin Popkiewicz, który w ciekawy i przystępny sposób mówił o zmianach klimatu, a także doradzał naszym uczniom jak wykonać prezentację, by skupiła uwagę odbiorców. 

W środę odwiedziliśmy Elektrownię Wodną w Dębe. Po powrocie uczniowie dostali wielką pracę domową, która wprowadziła ich w klimat debaty, która już niedługo miała się odbyć. :-) 
 
W czwartek uczniowie zostali podzieleni na trzy partie i grupę medialną.  

A w piątek prezentowali swoje programy wyborcze przed zaproszonymi gośćmi i kolegami z klasy. 

Pan Marcin Popkiewicz i Pani Dyrektor XXIII LO
Głosowanie

Wygrała Partia EuroLud, która miała niezwykle charyzmatycznego lidera! Przewaga nad Liberals and Democrats for Europe i Leaf Unity była miażdżąca!

Podziękowania na koniec projektu - BRAWA!!!
Wspólne zdjęcie z koordynatorką z Fundacji Partners Anielką Pieniążek i Arturem Wieczorkiem
Z Anielką i Arturem - Dziękuję Wam z całego serca za ten wspólny czas!

Dziś na nowo utwierdzam się, że mój zawód ma sens! I że kocham swoją pracę, choć nie zawsze jest łatwo :-) 

Gratuluję Wam moi kochani uczniowie! 
Byliście niesamowici, nauczyliście się pracować w grupach, które nie zawsze Wam odpowiadały, Wasze prezentacje z dnia na dzień były lepsze, ciekawsze i coraz bardziej przykuwające uwagę! BRAWO! Jestem pewna, że osiągnięcie w życiu sukces! 

Zakończę słowami, że kto KOCHA, ten WYMAGA! :-) 
Nadal będę wymagającym nauczycielem! 

wtorek, 1 kwietnia 2014

Młodzi z XXIII LO Myślą dla Europy! :-)

Po długiej przerwie wracam!

Rozpiera mnie energia, bo już za niecałe sześć dni szkoła, w której uczę weźmie udział w Projekcie Młodzi Myślą dla Europy! Przez cały przyszły tydzień będę z grupą prawie dwudziestu osób debatować na temat przyszłości energetycznej Europy.

Gdy wracam pamięcią do mojego liceum, to nie pamiętam byśmy coś podobnego robili… a moje „pociechy” będą spotykały się z ekspertami, pojedziemy do elektrowni wodnej, będziemy komunikowali się ze szkołą w Niemczech (po angielsku :-) – nie, nie nauczyłam się niemieckiego :-)

To będzie niezapomniany tydzień! W takich momentach lubię być nauczycielem!

No dobra, więcej rzeczy się dziś wydarzyło, które mnie cieszą… ale o tym przy innej okazji!



piątek, 13 grudnia 2013

Wieczorek afrykański w XXIII LO


Od czego by tu zacząć…


Wszystko zaczęło się od pomysłu, że może warto opowiedzieć młodzieży o mojej podróży :-) Co prawda już raz opowiadałam moim licealistom o mojej afrykańskiej przygodzie, moi znajomi w urodziny również widzieli zdjęcia… ale nie miałam jeszcze okazji opowiedzieć o tym moim gimnazjalistom.

Zawsze chciałam pojechać do Afryki. I udało się! A dziś mogłam podzielić się wrażeniami z moimi dawnymi uczniami. Oprócz wysłuchania afrykańskich opowieści, gimnazjalistki (bo przybyły całe trzy :-) miały okazję obejść szkołę, poczuć się przez chwilę trochę starsze. (Paula dziękuję za bycie oprowadzaczem! :-)

Można było kupić afrykańskie rękodzieło – co oczywiście zrobiłam i dostać kalendarz na nowy rok.
Wszystkie afrykańskie gadżety użyczone od Stowarzyszenia Misji Afrykańskich
Zawsze chciałam odwiedzić Afrykę. 
Chcieć, to móc! 

I tak pozwolę sobie zakończyć dzisiejszy post.
Padam z nóg :-)