Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Francja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Francja. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 15 listopada 2015

Mój Paryż :-)

Dlaczego dzisiaj o Paryżu? Bo leży mi na <3 nie od dziś! 

Kiedy na komunikatorach pełno dyskusji i słów wsparcia dla Francji, ja zastanawiam się dokąd zmierza Zachód. Zadaję sobie coraz częściej pytanie, jak będzie wyglądał zachód Europy za 10/20 lat? Czy przed każdym wyjazdem do Paryża będę zastanawiała się gdzie się zatrzymać, by było bezpiecznie? W zeszłym roku byłam w Paryżu, gdy kwiaty na grobach ofiar z Charlie Hebdo jeszcze były świeże. W tym roku chcę pojechać na ferie zimowe. Niepokój jest uzasadniony, choć lęku nie odczuwam. Żyjemy raz! Przeżyjmy to życie, tak by obdarzać się nawzajem szacunkiem. Może po prostu zacznijmy od siebie, od swoich kolegów w pracy, od bycia ludźmi dla innych homo sapiens sapiens :-) 





piątek, 3 lipca 2015

Pierwszy wpis w tym roku :-)

Od czego by tu zacząć? Może od tego, że zaczęło mi brakować pisania. Podróż życia nadal trwa a ja nie piszę! Trzeba temu zaradzić.

Kolejny rok szkolny już prawie się skończył, jeszcze tylko dwa tygodnie egzaminów i będę miała wakacje i po raz pierwszy w życiu, nie wiem co z nimi zrobię :D

Za co dziękuję Temu Na Górze:
  • Za moich rodziców, za to że nauczyli mnie samodzielności i przygotowali do dorosłego życia (coraz bardziej to doceniam, szczególnie gdy poznaję historie ludzi, którzy nie mieli tyle szczęścia co ja)
  •  Za mój zawód, społecznie odpowiedzialny, sprawiający, że chce mi się rano wstać i iść do pracy (w tym roku kilka razy zastanawiałam się nad zmianą zawodu i raz byłam już tego bliska, jednak perspektywa pracy tylko z dorosłymi nie jest dla mnie aż tak atrakcyjna, nie ma to jak młode, chłonne i twórcze umysły! :-)
  • Za moich uczniów, którzy są wyzwaniem! Kocham towarzyszyć młodym w ich podróżach! Cudownie jest wiedzieć, że ma się wpływ na młodych!
  • Za moje tegoroczne podróże: za Lyon gdzie poznałam ludzi, którzy pozostaną w moim <3 na długo, za zimowy Paryż z Sylwią i Flo, za Lublin (w ramach projektu Bezpieczna eSzkoła), za Toruń (z uczniami) za Częstochowę (z moją rodziną)
  • Za to, że cały czas znajduję cele w życiu. 


niedziela, 9 listopada 2014

Zakochałam się w Lyonie :-)


Pewnej sobotniej nocy w sierpniu nie mogłam usnąć. Wtedy też zajrzałam na stronę eTwinningu i zobaczyłam, że uruchomiono zapisy na seminarium w Lyonie. Nie wiedziałam jak zacząć projekt międzynarodowy z eTwinningu, więc stwierdziłam, że wyjazd na seminarium w Lyonie będzie najbardziej efektywnym sposobem dowiedzenia się czegoś więcej. A przy okazji będę mogła poćwiczyć mój francuski. Zapisałam się, zostałam zaakceptowana i przyszedł listopad. Wzięłam urlop bezpłatny (tak, przeszkadza mi to cały czas!) i w piątek wyruszyłam do miasta Guignola i teatru kukiełkowego. 

Już w Warszawie znalazłyśmy się z jedną z Polek, które też wybrały się na to szkolenie. Cudowna postać! Niesamowicie entuzjastyczna nauczycielka angielskiego z Piotrkowa Trybunalskiego. Od razu znalazłyśmy wspólny język i cztery godziny we Frankfurcie – gdzie miałyśmy przesiadkę – zleciały nawet nie wiem kiedy. W Lyonie znalazłyśmy się z jeszcze jedną Polką z Lublina i ruszyłyśmy razem do hotelu. Hotel był super, jedzonko też ale największą przyjemnością dla mnie było spędzanie czasu z ludźmi z całej Europy.

Kocham takie klimaty!

 
Piątek - pierwszy dzień seminarium
Sobota - wieczorne zwiedzanie - katedra
Schody - im wystawniejsze, tym bogatsza rodzina tam kiedyś mieszkała - a wszystko to w traboules - zupełnie jak w bajce, można się przemknąć między kamienicami i nie zostać zauważonym! Cudo!
Ściana w Restauracji "chez Chabert"
Nadal ta sama restauracja - TAK! Z sufitu zwisają kukiełki!
Kasztany (nie jadłam, ale podobno dobre :-)


Moje dzieci już wiedzą:
  •  będziemy pracowali nad projektem, który bada do czego młodzież używa smartfony
  •  grupa będzie międzynarodowa – Francuzi, Włosi, Macedończycy i Polacy
  •  do końca listopada musimy zrobić krótką prezentację Polski, Warszawy, naszego liceum i nas – oczywiście po angielsku!
Toni - Milena - Celine - Maddalena - Lucie - Claire - Emmanuela
Edyta - ja - Anettta :-)
Niedziela - selfie z Florentem :-)
Entuzjazm mnie nie opuszcza! Czego chcieć więcej?! :-)

Lyon z lotu ptaka
A to już Frankfurt :-)
...i lotnisko we Frankfurcie, na którym spędzę kilka godzin :-)

Tyle na dziś. Pozdrawiam z Frankfurtu. 
Jeszcze parę godzin i będę w Polsce :-)
M.