Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prezentowo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prezentowo. Pokaż wszystkie posty

sobota, 29 czerwca 2013

z Afrykańskiej do AFRYKI :-)



Witam ponownie,

Poniżej dziennik pokładowy :-)


7: 54 (jestem w samolocie)

Oczywiście nie obyło się bez przygód porannych. Mniej więcej koło drugiej nad ranem mój organizm stwierdził, że trzeba iść spać… i padłam. Obudziłam się o piątej, zadzwoniłam do taty i poprosiłam, by po mnie przyjechał, bo ja jeszcze w lesie jestem :-)  Kochani rodzice pojawili się w komplecie (znosili mój brak porannych manier – gdy się pakuję, nie umiem skupić się na niczym innym, konwersacji nie podtrzymuję itp.)

Dostałam się na lotnisko bez większych perypetii, w tak zwanym międzyczasie sprawdzając czy wszystko wzięłam… i okazało się już w samochodzie, że malutki słowniczek polsko-francuski/francusko-polski pozostał w domu. Nadałam bagaż 20,8kg, czyli mogłam jeszcze tam włożyć 2,2kg (!). Jak dobiegłam do mojego wyjścia 38 to już trwała odprawa. Ja to mam szczęście. Pięć minut później, a wzywaliby mnie po imieniu :-)

Z tego co powiedział pilot, w Brukseli jest 12°C. Ale! Nie narzekam! Jeszcze będzie mi gorąco! Lądować mamy po 9, pisanie uskutecznię jak już będę w centrum. Bo wybieram się na Grand Place i w odwiedziny do Małego Sikającego Chłopca!


8:18 (nadal w samolocie)

Tak mnie naszło… przez rok pracowałam na ul.Afrykańskiej, jak Wam wiadomo w gimnazjum. Zbiera mi się na podsumowania :-)

Dziękuję Temu-Na-Górze za:

  •  ludzi, których tam spotkałam 
  •  za koleżanki i kolegów, którzy byli tak bardzo normalni, wyrozumiali i potrafiący się przyznać do błędu
  •  za moich uczniów, którzy czasami dawali mi w kość, ale przede wszystkim byli moją motywacją do pracy (również nad sobą) 
  • za dziesięć miesięcy normalności (sic!)

 
Trzeba patrzeć na małą różową karteczkę :-)

Zamieszczam zdjęcie z darami od moich uczniów (częścią darów). To wszystko cieszy! Najbardziej jednak cieszą słowa, które usłyszałam, a które sprawiają, że nadal chcę uczyć i ta karteczka od Zosi (I LOVE MY JOB! I truly do!) Uznanie, to coś czego kupić nie można, a cieszy najbardziej. Zabieram ze sobą wszystkich moich uczniów, tych małych, ale także tych dużych!

Pozdrawiam gorąco,
Milena