Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lilo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lilo. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 2 lutego 2017

Z pamiętnika młodej nauczycielki... c.d.

Dawno mnie tu nie było. Czy przestałam uczyć? Chyba nie trudno zgadnąć, że nie :-) 

Nauczania potrzebuję jak powietrza. Dzięki wakacjom odpoczęłam i nabrałam chęci do działania. 

W tym roku szkolnym był już EuroWeek...  

EuroWeek
...była wizyta studyjna młodzieży z Izraela. Moi uczniowie mnie ujęli swoim zaangażowaniem i chęcią rozmowy z gośćmi. Ja miałam okazję poznać bardzo fajną nauczycielkę, która przyjechała razem z młodzieżą. Super są takie spotkania, bo nagle się okazuje, że jesteśmy tacy do siebie podobni :-) 

Młodzież LILO i szkoły z Izraela

Wizyta młodzieży z Izraela


…a we wtorek była wizyta w radiu Tok FM. I jak tu nie robić rzeczy, które się kocha?! 

Odsłuchać można na stronie radia klikając tu <3

niedziela, 18 października 2015

Niespodziewane spotkania :-)

Czasami można podróżować nie ruszając się z miejsca :-) 

W tym tygodniu miałam dwie takie podróże. Pierwsza za sprawą uczniów z Izraela, którzy odwiedzili szkołę w której uczę. a druga za sprawą małżeństwa z Nowego Jorku, które poznałam w Częstochowie.

Spotkanie z uczniami z Izraela było bardzo krótkie ale pełne radości i niespodzianek. Więcej zdjęć na facebooku LI LO

Moi uczniowie, uczniowie z Izraela, ich nauczycielka i ja 

Drugie spotkanie trwało tyle ile obiad w restauracji :-) Od chęci pomocy do wizyty w Nowym Jorku może nie być daleko. Zaczęło się od tego, że usłyszałam jak Sylvie (bo tak się nazywała ta Amerykanka) pyta kelnerkę o godzinę zamknięcia klasztoru. I tak od słowa do słowa, wymieniłyśmy się adresami... i kto wie, może się spotkamy w Nowym Jorku <3