czwartek, 27 czerwca 2013

jeszcze tylko niecałe TRZY dni



Kochani!

Dziś zakończenie roku szkolnego w klasach trzecich gimnazjum. Wróciłam do domu i powinnam zająć się pakowaniem… ale! Przecież nie przyspieszę pralki (by prała moje ubranka szybciej), ani nie zaczaruję żelazka (by za mnie wyprasowało bluzki – i tu rodzi się pytanie: prasować? A może jednak nie prasować? I tak się w walizce pogniecie :-)

Kupka (!) na lewo od stołu rośnie (układam na niej rzeczy, które mam zabrać), a walizka ani odrobinę się nie powiększyła, za to dotarła do mnie sucha krakowska (sztuk 2), śliczna beżowa lniana spódnica (Sylwia! Dziękuję!) i ptasie mleczko (od rady rodziców).

W tle „Mały Książę” i wirująca pralka, w głowie przemyślenia wyjazdowe. Będę miała Internet w pokoju i z tego co wiem, jest duże zainteresowanie moimi kursami w Gitedze! Pierwszy raz od początku (rekrutacji) do końca (realizacji) zaprojektuję kurs językowy i jeszcze będę jedynym lektorem :-) Cieszy mnie to wszystko! Ostatnie spotkania ze znajomymi i już niebawem będę na czarnym lądzie! Pierwszy raz w życiu! Aaaaaa!

Marzenia się spełniają! (Choć czasem długo się czeka :-)
Całuję,
M.


2 komentarze:

  1. Siostra szkoda, że nie zdążę uściskać Cię przed wyjazdem, ale jesteś w mojej pamięci i sercu Całuję i przytulam... a bloga dodaje do ulubionych :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ewelinko kochana, ja też Cię mocno ściskam :-) ...do zobaczenia po powrocie (zamiast się pakować buszuję w necie :-)

    OdpowiedzUsuń