środa, 17 lipca 2013

KIRUNDI - lekcja pierwsza



Miriwe! 

Mija kolejny tydzień nauczania.

Od poniedziałku mam jeszcze jedną grupę. Poziom mocno początkujący! Ale po początkowych trudach, zaczęło się robić fajnie! Trzeba było znaleźć sposób… Mój sposób: SKACZEMY! Myślę, że są mocno zdziwieni, że nauczyciel skacze razem z nimi, ale już taka jestem! Lubię dziwić i szokować!

Dziś nauczyli mnie moi uczniowie jak powiedzieć: 
KOCHAM CIĘ – NDAGUKUNDA

Ja oczywiście nauczyłam ich też jak po polsku trzeba tę frazę wypowiedzieć i muszę przyznać, że pojętnych mam uczniów!

Oczywiście nauczyłam się innych bardzo użytecznych słów:
TYŁEK – IGISUSU
DUPA – INIO

Z takich, które może użyję od czasu do czasu:
BWAKEYE – DZIEŃ DOBRY (myślałam, że przez cały dzień ALE! tylko rano)

Jeden z uczniów (Hassan) przesłał mi Bluetoothem, dwie piosenki w języku kirundi. Słucham więc teraz burundyjskiego reggae :-)

Przed chwilą, po kolacji Louis (seminarzysta!) nauczył mnie jak powiedzieć:  
DOBRANOC – IJORO RYIZA

Kolorowych snów! Całuję w czółka,
Milena

p.s. jak tak dalej pójdzie, to poznam wszystkich seminarzystów, zakonników, księży i siostry zakonne w okolicy... Panie Boże, STARCZY! :-) 

Moja radosna twórczość nauczycielska
Basile, Wilson i Danny
Gdyby ktoś z Was chciał się trochę pouczyć języka kirundi to zapraszam na stronę http://angleterrerwanda.blogspot.com/2007/08/kinyarwanda.html to jest jedyna strona, na której znalazłam kilka użytecznych fraz w lokalnym języku. W Rwandzie, używa się tego samego języka co w Burundi.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz