sobota, 17 sierpnia 2013

Ostatnia noc w Buyenzi :-)

Witam serdecznie (jeszcze z Burundi)!

Jest czwarta nad ranem, a ja już nie mogę spać. Ciepło, wręcz bardzo ciepło... 

Za osiem godzin będę na lotnisku, za dziesięć i pół mój samolot będzie opuszczał Burundi. 

Ca zabiorę ze sobą? 
  • garść wspomnień
  • gigabajty zdjęć
  • ciężką walizkę
...i tęsknotę. 

 
Chłopaki z Buyenzi - wieczorek pożegnalny w Ubuntu

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz